O naturze bez komentarza, prawie...

Wpis

wtorek, 11 września 2018

Paź królowej (Papilio machaon) na kłosowcu meksykańskim (Agastache mexicana) cz. 2.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
jasieczek_001
Czas publikacji:
wtorek, 11 września 2018 21:57

Komentarze

Dodaj komentarz

  • radzido napisał(a) komentarz datowany na 2018/09/13 19:32:55:

    Pięknie.
    Ech, a ja go już chyba nigdy nie spotkam.

  • jasieczek_001 napisał(a) komentarz datowany na 2018/09/13 22:17:39:

    Jeśli potrafisz wpaść do mnie w 2-3 minuty - pazia spotkasz :) Może zdążysz. :D

    PS A wy tam w stolicy macie podobno modliszki...

  • radzido napisał(a) komentarz datowany na 2018/09/15 14:31:11:

    Niestety. Nie zdążyłam. :D
    PS. Podobno mamy, ale jeszcze nie na każdym rogu. Szczęście trzeba mieć.

  • totinosa napisał(a) komentarz datowany na 2018/10/01 08:58:02:

    Pięknie uchwycony motyl, jestem pod wrażeniem. Zdjęcia są przepiękne, pewnie długo musiałaś czekać żeby zdobyć takie ujęcie. Zdecydowanie poprawiło mi to poniedziałek, pozdrawiam. :D

  • tomekrado napisał(a) komentarz datowany na 2018/10/05 11:46:23:

    Świetny okaz, prezentuje się na prawdę jak na królewski ród przystało. Bardzo zadbany i świetna kolorystyka z tym niebieskim paskiem wypunktowanym. Super ujęcie.

  • jasieczek_001 napisał(a) komentarz datowany na 2018/10/07 20:50:06:

    totinosa, wizyta pazia trwała raptem sześć minut. Trzeba było się uwijać i strzelać raz za razem. Nie bardzo wierzyłem w to, że jakaś klatka wyjdzie poczciwie. Razem uzbierało się tego prawie 70 klatek. Dzięki za mobilizujący wpis. :))
    radzido i tomekrado - dzięki za wpisy. :)

Dodaj komentarz