O naturze bez komentarza, prawie...

Wpis

piątek, 13 października 2017

Płast brzozowiec

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
jasieczek_001
Czas publikacji:
piątek, 13 października 2017 21:10

Komentarze

Dodaj komentarz

  • redfuchsia555 napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/14 07:11:39:

    Tylu na jednego liścia? Ciekawy widok, chociaż niekoniecznie dla rośliny

  • radzido napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/14 17:14:21:

    Lata mijają, a Twoje płasty wciąż obgryzają brzozowe liście. Miła stałość bytu.

  • jasieczek_001 napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/16 19:58:29:

    redfuchsia555, płasty (i wiele innych rośliniarek) zawsze działają w grupie. Taka to strategia w stylu "wespół w zespół, by żądz moc móc zmóc". Pozdrawiam :)

    radzido, na zdjęciach to zapewne ciekawy widok, jednak w naturze nędza i rozpacz. Ta wataha uczyniła gołożer na 1,5-metrowym odcinku pędu wierzchołkowego jakiejś brzozy ozdobnej z kory (nazwy nie pamiętam, bo to nie z mojej inicjatywy zakup) i kilku pędach bocznych. Skupione bractwo zerwałem z liściem, ogonek liścia przebiłem wykałaczką a tę przypiąłem do liścia zwykłej brzozy brodawkowatej. Potem kilka fotek na małej GO i na wietrze, żeby cokolwiek było. Na drugi dzień pozostałość liścia w postaci ogonka i głównego nerwu odpiąłem - ciągłość płastów zapewniona. :)

  • radzido napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/16 21:17:39:

    Oj, niedobre płasty, jak one mogły. ;) Miło z Twojej strony, że o nie zadbałeś. :)
    W sumie jakie to ma znaczenie, skoro i tak liście lada moment opadną? Dużo gorzej by było, gdyby rzecz cała działa się wiosną.

  • jasieczek_001 napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/16 22:42:20:

    Obyś miała rację z tym nikłym znaczeniem gołożeru. Prawdę poznam na wiosnę.

Dodaj komentarz