O naturze bez komentarza, prawie...

Wpis

piątek, 09 czerwca 2017

Żeleźniak Russela (Phlomis russeliana)

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
jasieczek_001
Czas publikacji:
piątek, 09 czerwca 2017 21:26

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość radzido napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2017/06/10 10:14:52:

    Takiego żółtego jeszcze nie widziałam, u nas w OB rosną same pomarańczowe. Fajnie wygląda i dopiero na widok tego zdjęcia uświadomiłam sobie, że on należy do jasnotowatych. A zdjęcie mi się podoba, widać jaka tam gęstwina, no i bliczki są. :)

  • jasieczek_001 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/10 21:05:38:

    Ja mam tylko żółtego. Rośnie w kilku miejscach i zawsze z czasem tworzy gąszcz.

  • tess.s napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/16 12:01:26:

    Bałam się tu wejść, bo spodziewałam się straszliwego robala. A tu taka ładna roślinka. :) Dziwnie się tylko nazywa.

  • jasieczek_001 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/16 21:15:57:

    Oj, jak straszna nazwa.
    Z nazwami gatunkowymi rożnie bywa i niektóre wprowadzają w kłopot. Na przykład jeden taki nazywa się po polsku "biały", a po łacinie "czarny". Z kolei inny ma w obu językach czerń, a kwitnie na biało.
    Tylko pewien już klasyk nie ma wątpliwości, że nikt go nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne. Troszku to śmieszne, ale mi się robi strasno, bo to oznacza wszystko na odwyrtkę.

Dodaj komentarz